Są różne postanowienia noworoczne. Ja postanowiłem sobie, że w 2019 roku wypuszczę dwanaście aplikacji napisanych po godzinach. Większość z nich będzie działać na systemach iOS oraz macOS - są to najbliższe mi technologie, którymi zajmuję się zawodowo na co dzień.

Sam cel napisania dwunastu aplikacji w rok wydaje się absurdalny - w końcu software house’y estymują czas wytworzenia czegokolwiek na znacznie dłużej.😉 Co gorsza, w moim przypadku będą to projekty wykonywane poza pracą zawodową, która zajmuje mi większość dnia. Gdy dodamy do tego założenie, że nie zamierzam rezygnować z życia prywatnego i sportu, pomysł wydaje się niemożliwy w realizacji. Prawdopodobnie tak jest, natomiast istnieje kilka powodów, dla których przynajmniej warto spróbować:

  • Od dłuższego czasu mimowolnie wpadają mi do głowy różne idee, natomiast znakomita większość z nich nie została nigdy zaimplementowana. Ciężko więc stwierdzić czy mają one w ogóle sens. Myślę, że warto to w końcu zwalidować, a nie ma lepszej metody walidacji niż wypuszczenie produktu na rynek.

  • Spora część projektów jest w jakiś sposób rozpoczęta. Czasami są to jedynie rozpisane pomysły i funkcjonalności, innym razem całkiem sporo działającego, jednak porzuconego na pewnym etapie kodu. Chciałbym te projekty dowieźć do końca. Szkoda aby wysiłek, który poniosłem do tej pory, poszedł na marne.

  • Większość pomysłów to rozwiązania moich codziennych problemów dla których nie widzę alternatywy na rynku - tak więc muszę je kiedyś napisać, choćby dla siebie.

  • Zamierzam sprawdzić czy indywidualny programista może w 2019 roku wciąż zarabiać na App Store. Rynek wydaje się być bardzo nasycony, jednak nie jestem pewien czy to oznacza, że nie ma w nim miejsca na nic nowego.

  • Chcę na nowo czerpać radość z programowania. Projekty komercyjne dają niezły hajs, ale rzadziej satysfakcję. Potrzebuję odmiany od pracy nad legacy code, spotkań biznesowych i różnego rodzaju blokerów. Dowiezienie dwunastu projektów pobocznych w dwanaście miesięcy wydaje się sposobem na odzyskanie frajdy z pisania kodu.

  • Były przede mną osoby, które z sukcesem podjęły się podobnego wyzwania: Pieter Levels, Indrek Vändrik, Jon Yongfook.

Mam nadzieję, że prowadzenie publicznej relacji z tego procesu choć trochę mnie zmotywuje i narzuci pewną dyscyplinę.

PS. Tak, wiem - nazwa domeny jest mocno na wyrost. Póki co moje główne źródło dochodu to praca na kontrakcie.😉