TL;DR: Wypuszczam aktualizację 2 aplikacji. Harai - największy zawód czytelniczy tego roku.

Projekty poboczne

⏳ 28 godzin spędzonych nad projektami pobocznymi
👨‍💻 51 commitów
🚀 2 zaktualizowane aplikacje macOS

W lipcu udało mi się nieco odświeżyć mój pierwszy projekt poboczny który napisałem rok temu - CountdownBar. Dodałem nowe funkcjonalności, pokombinowałem nieco z promocją i podwyższyłem cenę czterokrotnie - zobaczymy co z tego wyjdzie. Myślę, że za miesiąc pokażę jakieś liczby. Wypuściłem też drobną aktualizację Rearview dającą możliwość używania zewnętrznej kamery.

Sport, książki i cała reszta

🏋️‍♀️ 14 treningów siłowych
🥋 6 treningów BJJ
📚 0 książek

Udało mi się wrócić do jiu jitsu, z czego się mega cieszę. Ilość treningów BJJ narazie nie powala, ale będzie się zwiększać kosztem treningów siłowych.

Nie udało mi się skończyć żadnej książki. Przez dwa miesięce męczyłem “Sapiens. Od zwierząt do bogów” Harari’ego. Ostatecznie, gdzieś w 2/3 książki przerwałem lekturę i odłożyłem na półkę. Z tego co widzę po opiniach, jestem jedną z nielicznych osób, którym się ta pozycja nie podoba.

Harari prezentuje naiwny historycyzm. Autor wybiera kilkanaście faktów, łączy je pewną narracją i na tej podstawie tworzy teorię opisującą deterministyczny model rozwoju gatunku ludzkiego. Niestety, pomija wszelkie zdarzenia odstające od jego narracji, ponieważ zaburzyłyby one jego wnioski. Co gorsza, na tej podstawie tworzy prognozy i przewidywania co do przyszłości. 😂

Bezsens takiego podejścia oraz krytykę historii jako nauki teoretycznej rozkminił już dawno temu Karl Popper w “Nędzy historycyzmu”.

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że historia to po prostu jakiś tam zbiór narracji, które fajnie się czyta (lub nie - zależy kto pisał). Niestety nie ma ona zbyt dużej wartości ani praktycznej, ani poznawczej, ani naukowej.

Nie mamy pojęcia jakie procesy stoją za wydarzeniami, które miały miejsce - to trochę jak domyślanie się co siedzi w bebechach aplikacji na podstawie tego co widzimy ze zrzutów ekranu które ktoś nam podesłał. 😉

Do tego mam ogromny niesmak po autocenzurze rosyjskiej wersji innej książki autora (tl;dr: Harari zgodził się na zmianę fragmentów krytykujących rządy Putina aby wydać książkę w Rosji - mocno podważa to wiarygodność jako naukowca).

Póki co, jest to największy zawód czytelniczy tego roku.

Do następnego razu! 🙂