W lutym wypuściłem pierwszą aplikację - Via Negativa. Poniżej kilka moich przemyśleń na temat procesu pracy nad tym projektem pobocznym.

👍 Co poszło dobrze?


🚀 Release
Aplikacja została dowieziona i wypuszczona do App Store - to jest najważniejszy sukces. Nie ma znaczenia w tej chwili liczba ściągnięć ze sklepu, głosów na Product Hunt czy komentarzy. Nie mam pojęcia, które z moich pomysłów mają szansę “chwycić”. Większość z nich prawdopodobnie jest słaba, ale mając w przyszłym roku na koncie 12 projektów liczę, że jeden lub dwa będą na tyle perspektywiczne, że będzie warto je rozwijać. Aby to osiągnąć, muszę systematycznie dowozić aplikacje.

🗓 Narzucony deadline
Via Negativa miała być wypuszczona do końca stycznia, publiczna sprzedaż w App Store rozpoczyła się w drugim tygodniu lutego. Lekki poślizg, ale obiektywnie jest nieźle. Bez narzucenia sobie terminu i publicznej deklaracji w postaci tego bloga, prawdopodobnie skończyłbym apkę w okolicach maja (jeśli w ogóle).

🕐 Stałe godziny pracy
Aplikację tworzyłem przed pracą zawodową - w godzinach 6.00-8.00 oraz w sobotnie przedpołudnia. Musiałem w związku z tym zrezygnować z drobnych przyjemności, jak na przykład butelka wina wieczorem, ale praca rano nad swoimi projektami weszła w nawyk i stała się codzienną rutyną.

🖕Dość olewczy stosunek do jakości kodu
Możliwe, że kiedyś napiszę o tym nieco więcej. Jestem dumny, że stworzyłem aplikację szybko, zamiast skupiać się na poprawnym nazewnictwie funkcji, unikaniu hacków, ograniczeniu zewnętrznych bibliotek i ogólnie wytwarzaniu oprogramowania zgodnie z lege artis. Miła odskocznia od codziennej pracy. Tragedii nie ma, ale nie jest to kod, który dostarczyłbym klientowi, albo którym mógłbym pochwalić się na GitHubie.

My helpful screenshot

🏭 Rozgraniczenie pomiędzy pracą zawodową, a prywatnymi projektami.
Jedna z ważniejszych rzeczy - wyraźny rozdział między tym co robię zawodowo od 8.00 do 16.00, a moimi projektami pobocznymi. Nie tracę dzięki temu zbyt dużo czasu na zmiany kontekstu.

🧘‍♂ Zdrowie psychiczne
Nie sądziłem, że odskocznia w postaci wyjścia z Żoną do restauracji albo kina, czy regularny trening na siłowni są tak ważne.

👩‍💻 Strona internetowa aplikacji
Strona internetowa Via Negativa nie była priorytetem. Chciałem ją stworzyć maksymalnie szybko i nie marnować na to czasu. Początkowy pomysł to statyczna strona oparta na Jekyllu i hostowana na Bitbucket + Netlify, ale ostatecznie stanęło na dużo prostszym rozwiązaniu - Carrd. Kilkanaście minut i gotowe. Polecam.

👎 Co poszło źle:


👨‍🎨 Ikona
Tworzenie ikon zostawiłem na koniec. Na początku spróbowałem zrobić to sam - zmarnowałem jakieś 4 godziny, a efekty były gorsze niż beznadziejne. Ostatecznie zamówiłem ikony na fiverr. Niestety ze względu na pośpiech i stosunkowo niską cenę spędziłem kolejne 4 godziny na dyskusji jak powinna wyglądać. Wniosek: zamawiać ikony na fiverr, bardzo dokładnie określić wymagania na samym początku, zapłacić nieco więcej i nie czekać z tym do ostatniej chwili.

🥳 Radosne kodzenie
Projekt był mały i miał być odskocznią od pracy zawodowej. Pomimo tego żałuję, że nie spędziłem na samym początku kilku godzin na szkice i rozpisanie funkcjonalności. Wydawało mi się, że całą logikę biznesową mam w głowie, niestety to tak nie działa - pod koniec powstało kilka edge case’ów, które wymusiły sporo zmian w kodzie i konieczność poświęcenia na to paru godzin.

👨‍🔬 Testy
Muszę zarezerwować sobie nieco więcej czasu na manualne testowanie aplikacji.